Kierowca autobusu zwolniony po potrąceniu rowerzysty przegrał sprawę o niesłuszne zwolnienie.

Sąd pracy orzekł, że ​​zwolnienie z pracy było rozsądną decyzją w świetle „niebezpiecznego i niedopuszczalnego” zachowania powoda. Ponadto Sąd uznał, że kierowca autobusu, który został zwolniony z pracy za uderzenie rowerzysty, nie został niesłusznie zwolniony.

Sąd pracy w Edynburgu orzekł, że decyzja Lothian Buses o zwolnieniu Sama Beecha, który pracował w firmie przez 11 lat do zwolnienia w dniu 27 września 2019 r., Nie była „zbyt surowa”.

Pomimo wyrażenia pewnych obaw związanych z dochodzeniem w sprawie incydentu przez operatora, trybunał stwierdził, że Lothian Buses ma „autentyczne przekonanie”, że Beech działał w „niebezpieczny i niebezpieczny sposób” oraz że biorąc pod uwagę charakter jego pracy, zwolnienie było „rozsądne”.

21 września 2019 r. Beech wyjeżdżał z przystanku autobusowego, gdy rowerzysta „uderzył” w zewnętrzne lusterko boczne pojazdu, co skłoniło Beecha do włączenia klaksonu.

Rowerzysta zatrzymał się przed autobusem, wykonał nieprzyzwoite gesty i przeklinał Beecha. Sąd usłyszał, że autobus uderzył wówczas w rowerzystę, powodując jego upadek z roweru. Beech wezwał dyspozytora Lothiana i służby ratunkowe, a jeden z pasażerów udzielił pomocy rowerzyście. Jednak Beech pozostał w autobusie przez dziewięć minut, zanim wysiadł. Następnie zrobił zdjęcia roweru, zanim sprawdził co się stało z rowerzystą.

Rowerzysta został zabrany do szpitala, a Beech zwrócił autobus do zajezdni przed wcześniejszym zakończeniem zmiany.

Raport z wypadku został uzupełniony na spotkaniu śledczym, na którym Beech został poinformowany, że jest zawieszony w pracy w czasie dalszego dochodzenia. Zostało to potwierdzone na piśmie później tego samego dnia, podając jako przyczynę „nieostrożną / lekkomyślną jazdę”. Na rozprawie dyscyplinarnej 27 września Beech został poinformowany, że został zwolniony z pracy za rażące wykroczenie.

W pisemnym odwołaniu od zwolnienia napisał, że „decyzja była zbyt surowa” i czuł, że „nikt nie wysłuchał mojej historii”. Beech twierdził również, że rowerzysta nie miał żadnych świateł, był pod wpływem alkoholu, a policja stwierdziła, że ​​Beech „nie jest winny tego wypadku”.

Trybunał odnotował stanowisko Lothian Buses, zgodnie z którym rowerzysta nie był pod wpływem alkoholu, mimo że raport przełożonego Beecha mówi, że tak. Trybunał stwierdził również, że chociaż firma wskazała, że ​​nie może się doczekać otrzymania raportu policyjnego, nie wydaje się, aby brała to pod uwagę i że w trakcie śledztwa nie podjęto żadnej próby skontaktowania się z policją lub funkcjonariuszami drogowymi.

Jednak pomimo obaw dotyczących dochodzenia, trybunał stwierdził, że „nie zawahał się stwierdzić, że powód został zwolniony ze względu na swoje postępowanie” i odrzucił sugestię powoda, że ​​ostateczne pisemne ostrzeżenie byłoby bardziej odpowiednią sankcją.

Sędzia pracy Jones powiedział: „Pozwany miał autentyczne przekonanie, że powód działał w sposób niebezpieczny i niedopuszczalny oraz biorąc pod uwagę charakter obowiązków powoda, był zobowiązany do zapewnienia bezpieczeństwa pasażerom i innym użytkownikom dróg, decyzja o zwolnieniu powoda była uzasadniona”.

Trybunał dodał, że chociaż wszyscy świadkowie Lothian Buses dali jasno do zrozumienia, że ​​uważają, iż zachowanie rowerzysty było całkowicie niedopuszczalne, Beech powinien był zareagować na incydent inaczej „zatrzymując się, gdy tylko zdał sobie sprawę, że istnieje zagrożenie na drodze, zamiast przyspieszać w kierunku zagrożenia ”.

Sąd uznał, że Beech został zwolniony wyłącznie w wyniku że pozwany postępował zgodnie z  procedurą w odniesieniu do zwolnienia powoda i że zwolnienie mieściło się w przedziale rozsądnych reakcji (reasonable responses).

ELSG - Polski prawnik w UK

Jeśli masz wątpliwości lub potrzebujesz porady zwiazanej z prawem pracy w UK, skontaktuj się z nami.

Telefon: 0044203 627 0223 Kontakt

Zgłoś sprawę o odszkodowanie