Kłamstwo na CV
Pracownikom, którzy fałszują informacje na CV i dane na temat pensji, grozi nakaz zwrotu ogromnych części swoich zarobków po przełomowym orzeczeniu sądu. Najwyżsi rangą sędziowie w Wielkiej Brytanii orzekli, że pensje uzyskane w wyniku oszustwa są uznawane za dochody z przestępstwa.
Sąd Najwyższy nakazał Jonowi Andrewes, 68-letniemu byłemu dyrektorowi hospicjum, oddać prawie £100,000 funtów po tym, jak sfałszował kwalifikacje, w tym doktoraty, gdy w rzeczywistości był z zawodu budowniczym.
Andrewes przyznał się do oszustwa w związku ze sfałszowanym CV. Dzięki niemu, został prezesem dwóch NHS trusts i prowadził Hospicjum św. Małgorzaty w Taunton. Andrewes pracował w hospicjum od 2004 roku, dopóki nie odkryto jego kłamstw w 2017. Do tego czasu jego łączne roczne zarobki przekraczały £100,000 funtów z trzech etatów, wszystkie uzyskane dzięki CV, w którym twierdził, że ma doktorat z Uniwersytetu w Plymouth, wraz z szeregiem innych stopni naukowych i zakresem doświadczenia związanego z pracą.
Nalegał nawet, by koledzy nazywali go Dr Jonem Andrewes.
Jego oszustwo zostało ujawnione po tym, jak śledczy służby zdrowia przyjrzeli się jego historii, kiedy zdecydował, że przechodzi na wcześniejszą emeryturę z powodów zdrowotnych.
Sąd Najwyższy orzekł, że nakaz konfiskaty całej kwoty zarobionej przez Andrewesa w ciągu 10 lat pełnienia funkcji szefa hospicjum, £643,602,91 funtów, nie byłoby sprawiedliwe. Sędziowie dodali, że potrzebny jest sposób, aby odzwierciedlić, w jaki sposób Andrewes wykonał usługi, za które otrzymał wynagrodzenie. Dodali: „Andrewes wykonał dobrą robotę jako dyrektor naczelny i był regularnie oceniany jako wybitny”.


