Statystyki imigracyjne Home Office
Home Office opublikował najnowsze statystyki imigracyjne za rok kończący się w marcu 2026 r. Dane te pokazują bardzo wyraźnie, w jakim kierunku zmierza obecnie brytyjska polityka imigracyjna. Z jednej strony Wielka Brytania pozostaje krajem o ogromnym ruchu granicznym, dużej liczbie przyjazdów, milionach wizyt krótkoterminowych i nadal znaczącym zapotrzebowaniu na pracowników, studentów oraz członków rodzin. Z drugiej strony widać zdecydowane ograniczenie części legalnych ścieżek migracyjnych, zwłaszcza wiz pracowniczych i rodzinnych, a także rosnącą presję na kontrolę granic, detencję i powroty.
Według danych Home Office w roku kończącym się w marcu 2026 r. odnotowano 136,8 miliona przyjazdów do Wielkiej Brytanii. Większość, bo 57%, stanowili obywatele brytyjscy. Wśród osób nieposiadających obywatelstwa brytyjskiego dominowali krótkoterminowi odwiedzający, czyli osoby przyjeżdżające turystycznie, służbowo lub w innych krótkich celach. Mniejsze, ale prawnie i społecznie bardzo istotne grupy obejmowały osoby przyjeżdżające do pracy, na studia, do rodziny albo w ramach ochrony humanitarnej.
Jedną z najważniejszych liczb w tych statystykach jest liczba wiz turystycznych. W analizowanym okresie wydano 2,2 miliona wiz Visitor oraz 19 853 wiz tranzytowych. Dodatkowo wydano aż 25,1 miliona Electronic Travel Authorisations, czyli ETA. To pokazuje skalę nowego systemu kontroli podróżnych jeszcze przed przyjazdem do Wielkiej Brytanii. ETA nie jest klasyczną wizą, ale dla wielu osób staje się praktycznym warunkiem podróży do UK na krótki pobyt. Dla klientów oznacza to jedno: nawet krótki wyjazd do Wielkiej Brytanii coraz częściej wymaga wcześniejszego sprawdzenia statusu, historii imigracyjnej i potencjalnych problemów z karalnością lub wcześniejszymi odmowami.
Bardzo wyraźny spadek widać w wizach pracowniczych. Home Office podał, że w roku kończącym się w marcu 2026 r. wydano 253 000 wiz pracowniczych we wszystkich kategoriach. To o 17% mniej niż rok wcześniej i aż o 59% mniej niż w roku kończącym się w grudniu 2023 r., kiedy liczba wiz pracowniczych osiągnęła szczyt. Ten spadek nie jest przypadkowy. To efekt zaostrzenia polityki migracyjnej, ograniczeń dotyczących pracowników opieki, wyższych wymogów finansowych i ogólnego odejścia od bardzo szerokiego modelu rekrutacji zagranicznej, który rozwinął się po Brexicie i po pandemii.
Szczególnie mocno uderzyło to w kategorię Skilled Worker. Wydano 111 000 wiz Skilled Worker, czyli o 76% mniej niż w szczytowym okresie roku kończącego się w grudniu 2023 r. Największe znaczenie miał tutaj gwałtowny spadek liczby wiz Health and Care, przede wszystkim dla pracowników opieki. Liczba wiz dla głównych aplikantów w zawodach związanych z personal care spadła z 108 000 do zaledwie 1 400. To radykalna zmiana. W praktyce oznacza ona koniec okresu, w którym sektor opieki był jedną z najczęstszych dróg migracji zarobkowej do Wielkiej Brytanii.
Jednocześnie nie wszystkie kategorie pracownicze spadają. Wizy Temporary Worker wzrosły do 83 000, czyli o 7% w porównaniu z poprzednim rokiem. To sugeruje, że brytyjski system nie zamyka się całkowicie na pracowników z zagranicy, ale przesuwa ciężar w stronę bardziej ograniczonych, czasowych i kontrolowanych form zatrudnienia. Dla pracodawców oznacza to większą potrzebę planowania rekrutacji, prawidłowego sponsorowania pracowników i unikania błędów compliance. Dla pracowników oznacza to konieczność uważnego sprawdzenia, czy dana ścieżka rzeczywiście prowadzi do długoterminowego pobytu, przedłużenia wizy lub osiedlenia w UK.
Ciekawe są również dane dotyczące przedłużeń wiz pracowniczych. Liczba przedłużeń na ścieżkach pracy pozostała stabilna i wyniosła 738 000. Home Office wskazuje, że jest to konsekwencja wysokiej liczby wiz wydanych w latach 2022 i 2023, które teraz wymagają przedłużenia pobytu. Innymi słowy, choć liczba nowych wiz pracowniczych spada, system nadal obsługuje bardzo dużą populację osób, które już są w Wielkiej Brytanii i muszą utrzymać swój legalny status.
Wizy studenckie również odnotowały spadek, choć mniej dramatyczny niż wizy pracownicze. Wydano 410 000 sponsorowanych wiz studenckich, czyli o 3% mniej niż rok wcześniej i o 37% mniej niż w szczycie z roku kończącego się w czerwcu 2023 r. W tej liczbie znalazło się 392 000 głównych aplikantów oraz 18 000 członków rodzin. Spadek liczby dependantów jest szczególnie istotny w szerszym kontekście zmian ograniczających możliwość sprowadzania rodzin przez część studentów. Wielka Brytania nadal pozostaje jednym z najważniejszych kierunków edukacyjnych na świecie, ale droga studencka jest dziś znacznie mniej elastyczna jako droga migracji rodzinnej.
Duże znaczenie mają także dane dotyczące wiz rodzinnych. W roku kończącym się w marcu 2026 r. wydano 62 000 wiz rodzinnych, czyli o 17% mniej niż rok wcześniej. Liczba wiz partnerskich spadła o 17% do 39 000. Home Office wiąże ten spadek z wprowadzeniem wyższego minimalnego wymogu dochodowego dla sponsorów. To bardzo ważna informacja dla małżonków, partnerów i narzeczonych planujących wspólne życie w Wielkiej Brytanii. Wymóg finansowy nie jest już formalnością. W wielu sprawach staje się główną przeszkodą, a błędy w dokumentach finansowych mogą prowadzić do odmowy.
Spadły również wizy Refugee Family Reunion. Wydano ich 17 000, czyli o 17% mniej niż w poprzednim roku. Spadek ten nastąpił od września 2025 r. i był związany z tymczasowym wstrzymaniem nowych aplikacji. To pokazuje, jak szybko decyzje polityczne mogą wpływać na życie rodzin rozdzielonych przez wojnę, prześladowania i przymusową migrację.
Jednocześnie liczba przedłużeń pobytu na ścieżkach rodzinnych wzrosła do 77 000, czyli o 34% w porównaniu z rokiem kończącym się w marcu 2025 r. Wynika to z większej liczby wiz partnerskich wydanych od końca 2021 r., które teraz wchodzą w etap przedłużenia. Dla wielu rodzin będzie to moment krytyczny: trzeba ponownie udowodnić relację, spełnienie wymogu finansowego, znajomość języka angielskiego, odpowiednie zakwaterowanie i brak przeszkód imigracyjnych.
Bardzo duży wzrost widać w kategoriach humanitarnych. Wydano 191 000 zezwoleń na pobyt w ramach safe and legal routes, czyli ścieżek bezpiecznych, legalnych i humanitarnych. To 2,5 razy więcej niż rok wcześniej. Głównym powodem był Ukraine Permission Extension scheme, czyli program przedłużenia pobytu dla osób, które już korzystały z wcześniejszych ukraińskich programów ochronnych. Ponad trzy czwarte tych decyzji dotyczyło osób już przebywających w Wielkiej Brytanii, a 140 000 grantów przypadło właśnie na UPE. To pokazuje, że znaczna część statystycznego wzrostu nie oznacza nowych przyjazdów, lecz uregulowanie lub przedłużenie statusu osób już obecnych w UK.
W danych azylowych widać jednocześnie spadek liczby wniosków i wzrost liczby decyzji. O azyl wystąpiło 94 000 osób, czyli o 12% mniej niż rok wcześniej. Połowa wnioskodawców przybyła do Wielkiej Brytanii nieregularnymi trasami, w tym małymi łodziami lub innymi ukrytymi sposobami. Jednocześnie 39% osób ubiegających się o azyl wcześniej przybyło do UK na podstawie wizy lub innego legalnego statusu. To ważne, bo debata publiczna często sprowadza azyl wyłącznie do łodzi i nielegalnego przekraczania granicy, podczas gdy rzeczywistość jest bardziej złożona.
W roku kończącym się w marcu 2026 r. wydano 128 000 decyzji pierwszej instancji w sprawach azylowych, czyli o 32% więcej niż rok wcześniej. Wskaźnik przyznania ochrony wyniósł 39%. To wyraźnie mniej niż 49% rok wcześniej i znacznie mniej niż szczytowe 77% w roku kończącym się we wrześniu 2022 r. Home Office wskazuje, że grant rate wrócił do poziomu podobnego do okresu sprzed 2020 r. W praktyce oznacza to twardsze podejście do części spraw azylowych oraz większe znaczenie jakości dowodów, spójności relacji i prawidłowego przygotowania sprawy od samego początku.
Zmniejszyła się także liczba osób oczekujących na pierwszą decyzję azylową. Na koniec marca 2026 r. było to 49 000 osób, w ramach 36 000 spraw. To o 55% mniej niż rok wcześniej i o 72% mniej niż w szczycie z końca czerwca 2023 r., kiedy na decyzję oczekiwało 175 000 osób. Jest to jedna z niewielu statystyk, które Home Office może przedstawiać jako realne usprawnienie administracyjne. Trzeba jednak pamiętać, że szybciej wydawane decyzje nie zawsze oznaczają łatwiejszy system dla wnioskodawców. Często oznaczają również krótszy czas na przygotowanie dowodów i większe ryzyko negatywnych decyzji w słabszych lub źle udokumentowanych sprawach.
Liczba osób korzystających ze wsparcia azylowego wyniosła 98 000, czyli o 9% mniej niż rok wcześniej. W hotelach zakwaterowanych było 21 000 osób, co oznacza spadek o 35%. Ten element ma duże znaczenie polityczne, ponieważ zakwaterowanie osób ubiegających się o azyl w hotelach od lat jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów w brytyjskiej debacie publicznej.
Dane dotyczące osiedlenia i obywatelstwa pokazują inny etap migracji: nie przyjazd, ale stabilizację życia w Wielkiej Brytanii. Wydano 152 000 grantów settlement, czyli zezwoleń na pobyt stały, co oznacza spadek o 11% rok do roku. Home Office tłumaczy ten spadek niższą liczbą przyjazdów w 2020 r., kiedy pandemia COVID-19 zaburzyła normalne przepływy migracyjne. Ponieważ wiele ścieżek do settlement trwa pięć lat, skutki pandemii są teraz widoczne w liczbie osób kwalifikujących się do pobytu stałego.
W ramach EU Settlement Scheme przyznano 371 000 statusów settled status, czyli o 12% więcej niż rok wcześniej. Większość tych decyzji dotyczyła osób, które wcześniej posiadały pre-settled status. To ważny sygnał dla obywateli UE, w tym Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. System EUSS nie jest zamkniętym rozdziałem. Wciąż ogromna liczba osób przechodzi z pre-settled status na settled status, a błędy, przerwy w pobycie lub brak aktualnych danych mogą mieć bardzo poważne konsekwencje.
Wydano także 237 000 decyzji o nadaniu obywatelstwa brytyjskiego. To o 12% mniej niż w ostatnim roku, ale nadal drugi najwyższy roczny wynik od 2005 r. W praktyce oznacza to, że bardzo wielu migrantów, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii w poprzednich latach, teraz finalizuje swoją drogę do pełnej stabilizacji prawnej. Obywatelstwo brytyjskie pozostaje dla wielu osób ostatnim etapem procesu: po pracy, rodzinie, settlement i latach spełniania wymogów imigracyjnych.
Statystyki pokazują również wzrost detencji i powrotów. Do detencji trafiło 23 000 osób, czyli o 7% więcej niż rok wcześniej. Home Office sugeruje, że może to mieć związek z wykorzystywaniem detencji do ułatwienia rosnącej liczby powrotów z Wielkiej Brytanii. W roku kończącym się w marcu 2026 r. odnotowano 9 700 przymusowych powrotów, czyli o 13% więcej niż rok wcześniej. Dobrowolnych powrotów było 29 300, co oznacza wzrost o 5%.
Te dane pokazują wyraźnie, że brytyjski system imigracyjny działa obecnie na dwóch poziomach. Pierwszy poziom to ograniczanie legalnej migracji w wybranych kategoriach, szczególnie pracy, opieki, rodzin i studentów z dependantami. Drugi poziom to zwiększanie zdolności państwa do egzekwowania decyzji, usuwania osób bez prawa pobytu i kontrolowania granic. Innymi słowy, system staje się bardziej selektywny, bardziej techniczny i mniej wybaczający.
Dla osób planujących przyjazd do Wielkiej Brytanii oznacza to konieczność znacznie lepszego przygotowania. Nie wystarczy już założyć, że skoro ktoś ma pracę, partnera, rodzinę lub historię pobytu w UK, to aplikacja będzie prosta. Wymogi finansowe, dokumentacyjne, sponsor licence, zgodność z Appendix FM, zasady EUSS, reguły dotyczące karalności, ETA i ryzyka odmowy mają dziś większe znaczenie niż kiedykolwiek.
Dla pracodawców dane te są ostrzeżeniem. Mniejsza liczba wiz pracowniczych nie oznacza mniejszej odpowiedzialności. Wręcz przeciwnie: sponsorzy muszą jeszcze uważniej pilnować zgodności z wymogami Home Office, prawidłowych stanowisk, wynagrodzeń, godzin pracy, raportowania zmian i autentyczności wakatów. Błędy w sponsorowaniu pracownika mogą prowadzić nie tylko do odmowy wizy, ale także do zawieszenia lub odebrania licencji sponsora.
Dla rodzin najważniejszy jest spadek wiz partnerskich i wpływ wyższego minimalnego wymogu dochodowego. To obszar, w którym profesjonalne przygotowanie dokumentów może mieć decydujące znaczenie. W wielu sprawach problemem nie jest sama relacja, ale sposób udokumentowania dochodu, oszczędności, pracy, działalności gospodarczej, dywidend, zakwaterowania i historii wspólnego życia.
Dla obywateli UE i Polaków w Wielkiej Brytanii kluczowe pozostają EU Settlement Scheme, settled status, pre-settled status i obywatelstwo brytyjskie. Wzrost liczby grantów settled status pokazuje, że wiele osób nadal porządkuje swój status po Brexicie. To dobry moment, aby sprawdzić, czy dane w systemie UKVI są aktualne, czy status jest prawidłowo widoczny, czy nie ma problemów z ciągłością pobytu i czy dana osoba może już kwalifikować się do settled status lub naturalizacji.
Najnowsze statystyki Home Office za rok kończący się w marcu 2026 r. nie są tylko zestawem liczb. To obraz systemu, który po latach gwałtownego wzrostu migracji przeszedł w fazę ograniczania, filtrowania i egzekwowania. Wielka Brytania nadal potrzebuje migrantów, studentów, rodzin i pracowników. Ale coraz wyraźniej chce decydować, kto przyjedzie, na jakich warunkach, na jak długo i z jakim prawem do pozostania.
Wniosek jest prosty: brytyjskie prawo imigracyjne staje się coraz bardziej wymagające. Osoby, które chcą pracować w UK, studiować w Wielkiej Brytanii, sprowadzić partnera, przedłużyć wizę, uzyskać settled status, settlement lub obywatelstwo brytyjskie, powinny traktować aplikację nie jako formalność, ale jako proces dowodowy. W obecnym klimacie politycznym i administracyjnym dobrze przygotowany wniosek może być różnicą między spokojnym życiem w Wielkiej Brytanii a odmową, stresem, utratą pieniędzy i ryzykiem przerwania pobytu.




