tThe3million pozywa Home Office: czy osoby czekające na decyzję w EU Settlement Scheme mogą swobodnie podróżować?

Spór o prawa obywateli UE po Brexicie wraca na salę sądową. Organizacja the3million, reprezentowana przez Public Law Project, zaskarżyła politykę Home Office dotyczącą ograniczeń w podróżowaniu dla osób, które złożyły wniosek w ramach EU Settlement Scheme, ale nadal czekają na decyzję lub wynik odwołania. Sprawa ma ogromne znaczenie praktyczne dla obywateli Unii Europejskiej, EOG, Szwajcarii oraz członków ich rodzin mieszkających w Wielkiej Brytanii.

Na pierwszy rzut oka problem może wydawać się techniczny. Chodzi o Certificate of Application, czyli zaświadczenie wydawane osobom, których wniosek w ramach EU Settlement Scheme został przyjęty jako ważny i oczekuje na rozpatrzenie. W praktyce jednak sprawa dotyczy czegoś znacznie poważniejszego: czy człowiek, który legalnie mieszka w Wielkiej Brytanii, pracuje, studiuje, płaci podatki i korzysta z ochrony wynikającej z Withdrawal Agreement, może opuścić kraj bez ryzyka, że nie zostanie wpuszczony z powrotem.

To nie jest abstrakcyjny problem prawny. Według danych przywoływanych przez organizacje zajmujące się prawami obywateli UE, dziesiątki tysięcy osób nadal czeka na decyzję w sprawie swojego statusu w EU Settlement Scheme albo na zakończenie postępowania odwoławczego. Wśród nich są także osoby, które czekają od kilku lat. Dla wielu z nich podróż poza Wielką Brytanię stała się ryzykiem nie do zaakceptowania.

EU Settlement Scheme i obietnica pewności po Brexicie

Jednym z podstawowych celów Umowy o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, czyli Withdrawal Agreement, było zapewnienie obywatelom UE mieszkającym w Wielkiej Brytanii oraz obywatelom brytyjskim mieszkającym w państwach UE pewności co do ich praw po Brexicie. Chodziło o to, aby osoby, które zbudowały swoje życie po jednej albo drugiej stronie kanału La Manche, nie znalazły się nagle w stanie prawnej niepewności.

Wielka Brytania mogła wybrać jeden z dwóch modeli ochrony tych praw. Pierwszy to system deklaratoryjny, w którym prawa pobytowe istnieją automatycznie, a rejestracja jedynie je potwierdza. Drugi to system konstytutywny, w którym dana osoba musi złożyć wniosek i uzyskać nowy status, aby dalej legalnie mieszkać w kraju.

Home Office wybrał drugi model. Tak powstał EU Settlement Scheme, czyli system, w ramach którego obywatele UE i członkowie ich rodzin mogą ubiegać się o settled status albo pre-settled status. W teorii system miał być prosty, cyfrowy i przyjazny. W praktyce wiele osób znalazło się w długiej kolejce, czekając na decyzję, często przez miesiące albo lata.

Po złożeniu ważnego wniosku Home Office wydaje Certificate of Application. Ten dokument ma zasadnicze znaczenie, ponieważ potwierdza, że dana osoba ma oczekujący wniosek w EU Settlement Scheme. Zgodnie z artykułem 18(3) Withdrawal Agreement, do czasu ostatecznej decyzji, a także do czasu zakończenia ewentualnego odwołania, prawa przewidziane w odpowiedniej części Umowy powinny być uznawane za mające zastosowanie do wnioskodawcy.

Innymi słowy, osoba czekająca na decyzję powinna nadal korzystać z ochrony prawnej. Może pracować, studiować, wynajmować mieszkanie, korzystać z usług publicznych i żyć w Wielkiej Brytanii tak, jak osoba objęta ochroną wynikającą z Withdrawal Agreement. Problem zaczyna się wtedy, gdy taka osoba chce wyjechać z Wielkiej Brytanii i następnie do niej wrócić.

Certificate of Application: dokument, który chroni, ale nie zawsze pozwala podróżować

Sedno sporu polega na tym, że Home Office uznaje Certificate of Application za dokument potwierdzający określone prawa w Wielkiej Brytanii, ale nie traktuje go jako wystarczającej podstawy do ponownego wjazdu do kraju. Według stanowiska Home Office samo posiadanie Certificate of Application nie daje prawa do wjazdu do Wielkiej Brytanii wyłącznie na podstawie tego dokumentu.

W praktyce tworzy to bardzo poważną lukę ochronną. Osoba może legalnie mieszkać w Wielkiej Brytanii, może mieć prawo do pracy i może czekać na decyzję w swoim wniosku, ale jednocześnie może obawiać się podróży, ponieważ nie ma gwarancji, że zostanie wpuszczona z powrotem.

Sytuacja jest szczególnie trudna dla tzw. visa nationals, czyli osób, które ze względu na swoje obywatelstwo potrzebują wizy, aby wjechać do Wielkiej Brytanii. Jeżeli taka osoba posiada Certificate of Application, ale nie posiada innego dokumentu akceptowanego przez system przewoźników, może mieć problem już na etapie wejścia na pokład samolotu, promu albo pociągu. Przewoźnicy mogą bowiem zostać ukarani za przywiezienie do Wielkiej Brytanii osoby, która nie ma prawa wjazdu, dlatego działają ostrożnie i opierają się na systemach oraz wytycznych Home Office.

Zgodnie z polityką dotyczącą przewoźników Certificate of Application nie jest traktowane jako wystarczający dowód statusu. To oznacza, że część osób może zostać skutecznie uwięziona w Wielkiej Brytanii: formalnie mogą wyjechać, ale praktycznie nie mogą tego zrobić, bo powrót staje się niepewny.

Dla obywateli UE, EOG i Szwajcarii sytuacja może wyglądać inaczej niż dla członków rodzin będących obywatelami państw trzecich, ale problem nie znika całkowicie. W niektórych przypadkach osoba wracająca do Wielkiej Brytanii może zostać poproszona przez Border Force o wykazanie, że spełnia warunki EU Settlement Scheme. Może to oznaczać konieczność przedstawienia dokumentów potwierdzających wieloletni pobyt w Wielkiej Brytanii albo dowodów relacji rodzinnej z obywatelem UE.

W praktyce może więc dojść do sytuacji, w której osoba z oczekującym wnioskiem musi na granicy udowadniać niemal całą swoją sprawę imigracyjną, chociaż jej wniosek nadal nie został rozpatrzony przez Home Office. To właśnie ten mechanizm jest jednym z głównych punktów krytyki w sprawie wniesionej przez the3million.

Artykuł 18(3) Withdrawal Agreement: klucz do sporu

Argument the3million opiera się przede wszystkim na treści artykułu 18(3) Withdrawal Agreement. Przepis ten stanowi, że do czasu ostatecznej decyzji w sprawie wniosku, a także do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia ewentualnego środka odwoławczego, wszystkie prawa przewidziane w odpowiedniej części Umowy uznaje się za mające zastosowanie do wnioskodawcy.

To sformułowanie jest bardzo mocne. Nie mówi ono, że część praw może mieć zastosowanie. Nie mówi też, że prawa te zależą od uznania Home Office na granicy. Mówi o wszystkich prawach przewidzianych w tej części Umowy, z zastrzeżeniem wyjątków dotyczących nadużyć lub oszustwa.

Jednym z tych praw jest prawo wyjazdu i wjazdu, przewidziane w artykule 14 Withdrawal Agreement. Artykuł ten dotyczy prawa do opuszczenia państwa przyjmującego i prawa do ponownego wjazdu do niego. Z perspektywy obywateli UE mieszkających w Wielkiej Brytanii po Brexicie jest to prawo fundamentalne. Bez niego status pobytowy staje się ograniczony i niepełny, ponieważ człowiek może mieszkać w kraju, ale obawia się podróżować.

Według the3million, jeżeli artykuł 18(3) mówi, że wszystkie prawa mają zastosowanie do osoby z oczekującym wnioskiem, a artykuł 14 zawiera prawo wjazdu, to Home Office nie może tworzyć polityki, która w praktyce odbiera albo poważnie ogranicza to prawo. Organizacja twierdzi, że osoba posiadająca Certificate of Application powinna korzystać z prawa wjazdu do Wielkiej Brytanii na czas trwania postępowania w EU Settlement Scheme.

Home Office, według opisu sprawy, podchodzi do tego inaczej. Traktuje Certificate of Application jako dokument niewystarczający do swobodnego powrotu do Wielkiej Brytanii. W efekcie funkcjonariusze graniczni mogą badać, czy dana osoba rzeczywiście powinna otrzymać status w ramach EU Settlement Scheme, mimo że formalna decyzja w sprawie tego statusu nadal nie zapadła.

Dlaczego to ma znaczenie dla zwykłych ludzi

Spory o artykuły umów międzynarodowych często brzmią sucho i technicznie, ale tutaj konsekwencje są bardzo ludzkie. the3million wskazuje, że otrzymuje zgłoszenia od osób, które z powodu tej polityki nie podróżują poza Wielką Brytanię albo po wyjeździe mają problem z powrotem. Niektórzy nie mogli uczestniczyć w pogrzebach bliskich. Inni nie odwiedzili ciężko chorych albo starszych członków rodziny. Jeszcze inni stracili możliwości zawodowe, edukacyjne albo rodzinne.

To pokazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie kontroli granicznej. Dotyczy poczucia bezpieczeństwa, życia rodzinnego, pracy i godności. Jeżeli człowiek mieszka w Wielkiej Brytanii od lat, złożył wniosek w systemie stworzonym przez państwo, czeka na decyzję i posiada potwierdzenie z Home Office, trudno zaakceptować sytuację, w której wyjazd za granicę oznacza ryzyko utraty dostępu do własnego życia w Wielkiej Brytanii.

Szczególnie dotknięci mogą być członkowie rodzin obywateli UE, którzy są obywatelami państw wymagających wizy. Dla nich problem nie zaczyna się dopiero na brytyjskiej granicy. Może rozpocząć się już przy odprawie na lotnisku. Jeżeli system przewoźnika nie potwierdzi prawa podróży, osoba taka może nie zostać wpuszczona na pokład. W praktyce oznacza to, że jej prawa wynikające z Withdrawal Agreement mogą pozostać wyłącznie na papierze.

EU Settlement Scheme Family Permit nie rozwiązuje problemu

Home Office może wskazywać, że niektóre osoby mogą ubiegać się o EU Settlement Scheme Family Permit. Jednak według argumentacji przedstawianej przez the3million, ten dokument nie jest realnym ani właściwym rozwiązaniem problemu osób, które już mieszkają w Wielkiej Brytanii i mają oczekujący wniosek w EU Settlement Scheme.

Family Permit został zaprojektowany przede wszystkim jako dokument umożliwiający członkom rodzin obywateli UE przyjazd do Wielkiej Brytanii w celu dołączenia do rodziny i następnie złożenia wniosku w ramach EU Settlement Scheme. Nie jest to specjalny mechanizm stworzony po to, aby osoby posiadające Certificate of Application mogły swobodnie podróżować w okresie oczekiwania na decyzję.

Dodatkowo Family Permit trzeba co do zasady uzyskać spoza Wielkiej Brytanii. Dla osoby, która już mieszka w UK i boi się wyjechać, jest to rozwiązanie mało praktyczne. Jeżeli czas oczekiwania na taki dokument może wynosić wiele miesięcy, trudno uznać go za skuteczny sposób ochrony prawa do podróży.

To jeden z powodów, dla których the3million argumentuje, że brak odpowiedniego mechanizmu dla posiadaczy Certificate of Application prowadzi do naruszenia praw wynikających z Withdrawal Agreement. Jeżeli państwo uznaje, że osoby te mają tymczasową ochronę swoich praw, powinno zapewnić im realny, praktyczny i skuteczny sposób korzystania z prawa wyjazdu i powrotu.

Czy Certificate of Application powinien wystarczyć do ponownego wjazdu?

To właśnie pytanie znajduje się w centrum sprawy. the3million twierdzi, że Home Office nie może ignorować skutku artykułu 18(3) Withdrawal Agreement. Skoro wszystkie prawa z odpowiedniej części Umowy są uznawane za mające zastosowanie do osoby z oczekującym wnioskiem, to prawo wjazdu również powinno być chronione.

Organizacja podnosi, że Home Office nie powinien na granicy „wchodzić za kulisy” Certificate of Application i ponownie oceniać, czy dana osoba kwalifikuje się do statusu. Oczywiście istnieją wyjątki dotyczące oszustwa albo nadużycia, ale nie powinny one być traktowane jako podstawa do ogólnej polityki ograniczającej podróże wszystkich osób z oczekującymi wnioskami.

W praktyce sprawa dotyczy relacji między prawem międzynarodowym, prawem krajowym i codzienną administracją graniczną. Withdrawal Agreement zostało wprowadzone do prawa brytyjskiego przez European Union (Withdrawal) Act 2018. Oznacza to, że jego postanowienia nie są jedynie polityczną deklaracją. Mają skutki prawne w Wielkiej Brytanii i mogą być podstawą do kontroli działań Home Office.

Jeżeli sąd przyzna rację the3million, może to mieć bardzo poważne konsekwencje dla polityki Home Office, wytycznych Border Force i zasad stosowanych wobec przewoźników. Może to również przynieść realną ulgę osobom, które od miesięcy albo lat żyją w niepewności i boją się podróżować.

Sprawa jest obecnie na etapie Administrative Court

Na obecnym etapie sprawa the3million znajduje się przed Administrative Court, który ma zdecydować o dopuszczeniu skargi do dalszego rozpoznania. Oznacza to, że argumenty organizacji nie zostały jeszcze ostatecznie rozstrzygnięte przez sąd. Trzeba więc zachować ostrożność: nie jest to jeszcze wyrok potwierdzający nielegalność polityki Home Office.

Mimo to samo wniesienie sprawy jest istotnym wydarzeniem. Pokazuje, że problem Certificate of Application i podróży osób oczekujących na decyzję w EU Settlement Scheme nie jest jednostkowym błędem administracyjnym, lecz szerszym zagadnieniem systemowym. Dotyczy ono interpretacji praw obywateli UE po Brexicie i praktycznego znaczenia gwarancji zawartych w Withdrawal Agreement.

Dla doradców imigracyjnych, prawników, organizacji pomocowych i samych obywateli UE ta sprawa powinna być uważnie obserwowana. Jej wynik może wpłynąć na to, jak osoby z oczekującymi wnioskami będą traktowane przy podróży do i z Wielkiej Brytanii.

Praktyczne znaczenie dla obywateli UE i członków ich rodzin

Osoby posiadające Certificate of Application powinny rozumieć różnicę między prawem do pobytu w Wielkiej Brytanii w czasie oczekiwania na decyzję a praktyczną możliwością podróżowania. To, że dana osoba może pracować, studiować albo wynajmować mieszkanie w UK, nie oznacza automatycznie, że nie napotka problemów przy próbie powrotu do kraju po wyjeździe.

Szczególna ostrożność jest potrzebna w przypadku osób, które są visa nationals, członków rodzin obywateli UE, osób z długotrwałymi oczekującymi wnioskami, osób po odmowie, które złożyły odwołanie, oraz osób, których sytuacja dowodowa jest skomplikowana. Dla takich osób wyjazd z Wielkiej Brytanii może wiązać się z realnym ryzykiem praktycznym, nawet jeśli ich argument prawny jest silny.

Ważne jest także odpowiednie przygotowanie dowodów. Jeżeli ktoś musi podróżować, powinien upewnić się, że posiada dostęp do dokumentów potwierdzających złożenie wniosku, Certificate of Application, historię pobytu w Wielkiej Brytanii, relacje rodzinne, zatrudnienie, edukację, adresy zamieszkania i inne elementy istotne dla EU Settlement Scheme. Nie eliminuje to ryzyka, ale może pomóc w kontakcie z przewoźnikiem albo Border Force.

Najważniejsze jest jednak to, że ciężar tej sytuacji nie powinien spoczywać wyłącznie na jednostkach. To państwo stworzyło EU Settlement Scheme jako system konstytutywny. To państwo wymagało od obywateli UE i ich rodzin złożenia wniosków. Jeżeli następnie administracja przez długi czas nie wydaje decyzji, powinna zapewnić osobom oczekującym pełną i skuteczną ochronę ich praw, w tym prawa do podróżowania.

Brexit, zaufanie i granice administracyjnej niepewności

Sprawa the3million przeciwko Home Office ma znaczenie wykraczające poza sam EU Settlement Scheme. Jest częścią szerszej historii o tym, jak Brexit wpłynął na życie ludzi, którzy często przez lata traktowali Wielką Brytanię jako swój dom. Wielu obywateli UE przyjechało do UK w czasie, gdy swoboda przemieszczania się była jednym z podstawowych filarów ich statusu. Po Brexicie musieli zaufać nowemu systemowi administracyjnemu.

Jeżeli ten system działa wolno, niepewnie albo w sposób ograniczający podstawowe aspekty życia, zaufanie zostaje naruszone. Osoba czekająca kilka lat na decyzję nie powinna żyć w stanie zawieszenia. Nie powinna też wybierać między wizytą u chorego rodzica za granicą a ryzykiem, że nie wróci do pracy, domu i rodziny w Wielkiej Brytanii.

W tym sensie sprawa o Certificate of Application jest sprawą o granice administracyjnej władzy po Brexicie. Pytanie brzmi, czy Home Office może traktować osobę z oczekującym wnioskiem jako chronioną w jednych aspektach życia, ale nie w innych. the3million twierdzi, że nie. Według organizacji Withdrawal Agreement wymaga pełniejszej ochrony, a prawo wjazdu nie może być praktycznie wyłączone przez wytyczne dla Border Force i przewoźników.

Dlaczego warto śledzić tę sprawę

Jeżeli sąd dopuści sprawę do dalszego rozpoznania, może dojść do ważnego rozstrzygnięcia dotyczącego praw osób oczekujących na decyzję w EU Settlement Scheme. Dla wielu obywateli UE i członków ich rodzin wynik tej sprawy może oznaczać różnicę między życiem w praktycznym uwięzieniu a możliwością normalnego podróżowania.

Dla prawników i doradców imigracyjnych sprawa jest ważna z jeszcze jednego powodu. Pokazuje, że Certificate of Application nie powinien być traktowany wyłącznie jako techniczny dokument z systemu Home Office. Jest on powiązany z realnymi prawami wynikającymi z Withdrawal Agreement. Jeżeli te prawa nie są skutecznie respektowane, może powstać podstawa do kwestionowania polityki administracyjnej.

Sprawa the3million to także przypomnienie, że prawa imigracyjne po Brexicie nie kończą się na uzyskaniu cyfrowego statusu albo złożeniu formularza. Prawdziwe pytanie brzmi, czy system działa w życiu codziennym. Czy człowiek może pracować. Czy może wynająć mieszkanie. Czy może odwiedzić rodzinę. Czy może wrócić do kraju, w którym mieszka. Czy może planować życie bez ciągłego strachu przed granicą.

Na razie nie ma ostatecznego wyroku. Jest jednak poważne pytanie prawne, które Administrative Court będzie musiał rozważyć, jeżeli sprawa przejdzie etap zgody na judicial review. Dla osób posiadających Certificate of Application wynik tej sprawy może mieć fundamentalne znaczenie.

EU Settlement Scheme miał zapewnić pewność po Brexicie. Sprawa the3million pokazuje, że dla wielu ludzi ta pewność nadal pozostaje niedokończoną obietnicą.

ELSG - Polski prawnik w UK

Jeśli masz wątpliwości lub potrzebujesz porady zwiazanej z prawem pracy w UK, skontaktuj się z nami.

Telefon: 0044203 627 0223 Kontakt

Zgłoś sprawę o odszkodowanie