Brexit i koniec drogi Surinder Singh. Głośny wyrok High Court potwierdza granice EU Settlement Scheme

Brytyjski system imigracyjny po Brexicie wciąż generuje sprawy, które pokazują napięcie pomiędzy dawnymi prawami wynikającymi z prawa Unii Europejskiej a nową rzeczywistością prawną w Wielkiej Brytanii. Jedną z najciekawszych decyzji ostatnich miesięcy jest wyrok High Court w sprawie R (Bingyan Lin and another) v Secretary of State for the Home Department [2026] EWHC 457 (Admin). Sprawa dotyczyła rodziny, która od lat mieszkała w Wielkiej Brytanii na podstawie tzw. zasady Surinder Singh, czyli prawa członków rodziny obywatela brytyjskiego do powrotu do UK po wcześniejszym korzystaniu z prawa swobodnego przemieszczania się w innym państwie UE.

Wyrok ten ma ogromne znaczenie dla wielu osób, które liczyły na uzyskanie settled status w ramach EU Settlement Scheme (EUSS), mimo że nie złożyły wniosku przed zamknięciem odpowiedniej ścieżki imigracyjnej w sierpniu 2023 roku. High Court jasno wskazał, że Brexit rzeczywiście zakończył pewien rozdział prawa imigracyjnego i że osoby, które nie podjęły działań w odpowiednim czasie, nie mogą liczyć na wyjątkowe traktowanie.

Ta sprawa pokazuje również coś znacznie ważniejszego – jak brytyjskie sądy postrzegają granice praw nabytych przed Brexitem oraz jakie znaczenie ma terminowe korzystanie z programów przejściowych takich jak EU Settlement Scheme.

Historia rodziny, która oparła swoje życie na prawie UE

Sprawa dotyczyła dwojga obywateli Chin: matki i jej dorosłego syna. Oboje przyjechali do Wielkiej Brytanii w 2018 roku jako członkowie rodziny obywatela brytyjskiego, który wcześniej mieszkał w Irlandii i korzystał z prawa swobodnego przepływu osób w UE. Dzięki temu mogli powołać się na zasadę wynikającą z wyroku Surinder Singh, zgodnie z którą obywatel brytyjski powracający do UK po korzystaniu z prawa UE w innym państwie członkowskim może sprowadzić swoją rodzinę na takich samych zasadach jak obywatel UE.

Na tej podstawie otrzymali EEA residence cards, które formalnie były ważne przez pięć lat. Dla wielu osób taki dokument był przez lata traktowany jako stabilna podstawa pobytu w Wielkiej Brytanii.

Jednak historia tej rodziny zbiegła się z jednym z najbardziej dramatycznych momentów w historii brytyjskiego prawa imigracyjnego – Brexitem.

Po opuszczeniu Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię system oparty na prawie UE przestał obowiązywać. W jego miejsce wprowadzono EU Settlement Scheme, który miał umożliwić osobom korzystającym wcześniej z prawa UE zalegalizowanie swojego statusu w brytyjskim systemie imigracyjnym.

Problem polegał na tym, że nie wszystkie kategorie osób zostały objęte ochroną wynikającą z umowy o wystąpieniu z UE.

Brexit i granice ochrony praw

Jednym z najważniejszych elementów sprawy było to, że osoby korzystające z zasady Surinder Singh nie zostały objęte bezpośrednią ochroną wynikającą z Withdrawal Agreement. Oznaczało to, że ich prawa do pobytu nie były automatycznie chronione po zakończeniu okresu przejściowego Brexitu. W praktyce oznaczało to konieczność złożenia wniosku w ramach EU Settlement Scheme.

Program ten został uruchomiony w marcu 2019 roku i był otwarty przez kilka lat. Początkowo miał służyć głównie obywatelom UE mieszkającym w Wielkiej Brytanii, ale rząd zdecydował się rozszerzyć jego zakres także na inne kategorie osób, w tym właśnie na członków rodzin powracających obywateli brytyjskich.

Był to gest polityczny i administracyjny, który wykraczał poza obowiązki wynikające z umowy o wystąpieniu z UE. Jednak nawet najbardziej elastyczne rozwiązania przejściowe mają swoje granice.

W lipcu 2023 roku brytyjski rząd ogłosił zamknięcie dwóch specjalnych kategorii w EU Settlement Scheme – jednej dotyczącej opiekunów dzieci brytyjskich (tzw. Zambrano carers) oraz drugiej dotyczącej właśnie przypadków Surinder Singh, czyli family members of qualifying British citizens.

Od 8 sierpnia 2023 roku nie można już było składać nowych wniosków w tej kategorii.

Spóźniony wniosek o settled status

Rodzina w tej sprawie mieszkała w Wielkiej Brytanii od 2018 roku i w 2023 roku osiągnęła pięcioletni okres pobytu. Wydawało się więc naturalne, że będą mogli ubiegać się o settled status.

Jednak dopiero w grudniu 2023 roku skontaktowali się z prawnikami w celu złożenia wniosku. Było to kilka miesięcy po zamknięciu odpowiedniej ścieżki w EU Settlement Scheme.

Ich prawnicy próbowali uzyskać odpowiedni papierowy formularz wniosku – ponieważ w tej kategorii aplikacje musiały być składane w formie papierowej – ale Home Office odmówił jego wydania, wskazując, że program został już zamknięty.

Rodzina złożyła więc wniosek online, który został odrzucony.

Argumentacja była prosta: wniosek został złożony po zamknięciu programu.

Czy karta pobytu chroniła ich status?

Jednym z najważniejszych argumentów w sprawie było przekonanie skarżących, że skoro ich EEA residence cards były ważne przez pięć lat, to powinni móc polegać na tym dokumencie jako na podstawie legalnego pobytu aż do daty jego wygaśnięcia.

Sąd jednak zdecydowanie odrzucił tę interpretację.

High Court przypomniał fundamentalną zasadę prawa UE: karta pobytu nie tworzy prawa do pobytu, lecz jedynie potwierdza prawo, które już istnieje. Gdy samo prawo przestaje istnieć – na przykład wskutek zmiany przepisów – dokument nie może go dalej utrzymywać.

W praktyce oznaczało to, że wraz z zakończeniem okresu przejściowego Brexitu oraz tzw. okresu ochronnego do 30 czerwca 2021 roku prawa wynikające z regulacji EEA wygasły. Od tego momentu jedyną drogą do dalszego legalnego pobytu był EU Settlement Scheme.

Sąd uznał więc, że fakt, iż karta pobytu była formalnie ważna do 2024 lub 2025 roku, nie oznaczał, że zapewnia ona prawo pobytu w tym okresie.

Czy doszło do dyskryminacji?

Kolejnym argumentem skarżących było twierdzenie, że Home Office traktuje różne grupy w sposób niesprawiedliwy.

Wskazywali oni, że osoby przebywające poza Wielką Brytanią mogły nadal w pewnych sytuacjach uzyskać EUSS family permit i dopiero po przyjeździe złożyć wniosek o status w EU Settlement Scheme. Tymczasem osoby, które już mieszkały w Wielkiej Brytanii, nie miały takiej możliwości po sierpniu 2023 roku.

Sąd jednak uznał, że różnica w traktowaniu była uzasadniona.

Osoby przebywające za granicą musiały najpierw uzyskać wizę wjazdową, a więc już wcześniej musiały wejść w proces imigracyjny. Były więc w innej sytuacji faktycznej. Natomiast osoby mieszkające w Wielkiej Brytanii miały przez wiele lat możliwość złożenia wniosku w EU Settlement Scheme i nie napotykały żadnej przeszkody administracyjnej.

High Court podkreślił również, że rząd prowadził szeroką kampanię informacyjną dotyczącą EU Settlement Scheme i wielokrotnie informował posiadaczy kart pobytu o konieczności złożenia wniosku.

Koniec specjalnych przywilejów

Najważniejszy wniosek z tego wyroku jest prosty, choć dla wielu osób bolesny.

EU Settlement Scheme był programem przejściowym, który miał pomóc osobom korzystającym z prawa UE w dostosowaniu się do nowej rzeczywistości po Brexicie. Nie miał on jednak obowiązywać bezterminowo.

Sąd uznał, że rząd miał prawo zakończyć preferencyjne traktowanie osób korzystających wcześniej z prawa UE i zrównać ich sytuację z innymi członkami rodzin obywateli brytyjskich.

Od tego momentu wszyscy muszą korzystać z tych samych zasad wynikających z brytyjskich Immigration Rules.

Co ten wyrok oznacza dla migrantów w Wielkiej Brytanii

Decyzja High Court jest ważnym sygnałem dla wszystkich osób, które nadal polegają na dawnych dokumentach wydanych na podstawie prawa UE.

Sąd jasno potwierdził trzy kluczowe zasady.

Po pierwsze, dokumenty wydane na podstawie prawa UE nie gwarantują prawa pobytu po Brexicie, jeśli samo prawo zostało zniesione.

Po drugie, programy przejściowe takie jak EU Settlement Scheme mają jasno określone terminy i nie można zakładać, że będą działały bez ograniczeń czasowych.

Po trzecie, brytyjskie sądy są skłonne przyznać rządowi szeroki margines uznania w kształtowaniu polityki imigracyjnej po Brexicie.

Dla wielu osób oznacza to konieczność dokładnego sprawdzenia swojego statusu imigracyjnego i – jeśli to konieczne – przejścia na zupełnie nowe ścieżki imigracyjne przewidziane w obecnym systemie wizowym.

Nowa era prawa imigracyjnego po Brexicie

Sprawa Lin v Secretary of State for the Home Department jest symbolicznym przypomnieniem, że Brexit nie był jedynie zmianą polityczną. Był także ogromną transformacją systemu prawnego.

Przez dziesięciolecia prawo UE dawało obywatelom i ich rodzinom szerokie prawa do przemieszczania się i osiedlania w różnych krajach. System ten był stosunkowo elastyczny i często działał na korzyść migrantów.

Po Brexicie Wielka Brytania powróciła do modelu opartego na krajowych przepisach imigracyjnych. System ten jest znacznie bardziej sformalizowany i w wielu przypadkach mniej elastyczny.

Wyrok High Court pokazuje, że sądy są gotowe zaakceptować tę zmianę i traktować EU Settlement Scheme jako program przejściowy, a nie trwałe źródło nowych praw imigracyjnych.

Dla prawników imigracyjnych, doradców oraz migrantów oznacza to jedno: era prawa opartego na swobodzie przepływu osób definitywnie się zakończyła.

A wraz z nią zakończyły się także niektóre ścieżki, które przez lata były fundamentem życia wielu rodzin w Wielkiej Brytanii.

ELSG - Polski prawnik w UK

Jeśli masz wątpliwości lub potrzebujesz porady zwiazanej z prawem pracy w UK, skontaktuj się z nami.

Telefon: 0044203 627 0223 Kontakt

Zgłoś sprawę o odszkodowanie