Czy subiektywny strach partnera może powstrzymać deportację?
6 marca 2026 roku Court of Appeal wydał ważny wyrok w sprawie SSHD v AB [2026] EWCA Civ 230, który rzuca nowe światło na to, jak tribunals powinny oceniać sprawy deportacyjne oparte na prawie do życia rodzinnego. Sprawa dotyczyła jednego z najbardziej delikatnych i jednocześnie najczęściej pojawiających się argumentów w takich postępowaniach: sytuacji, w której partner lub partnerka osoby zagrożonej deportacją twierdzi, że nie jest w stanie przeprowadzić się do kraju deportacji.
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że jeżeli brytyjski partner nie chce lub boi się wyjechać z Wielkiej Brytanii, deportacja powinna zostać zatrzymana. W praktyce jednak prawo imigracyjne w Wielkiej Brytanii stawia bardzo wysoki próg w takich sprawach, szczególnie gdy chodzi o osoby skazane za poważne przestępstwa.
Wyrok Court of Appeal przypomina, że w takich sprawach tribunals muszą zachować bardzo ostrożną równowagę pomiędzy interesem publicznym a prawem do życia rodzinnego.
Historia tej sprawy zaczęła się od przestępstwa. AB był obywatelem Indii, który przyjechał do Wielkiej Brytanii jako dziecko i spędził tam większość swojego życia. W 2020 roku został jednak skazany przez Crown Court za dwa brutalne napady rabunkowe. W obu przypadkach ofiarami były kobiety stojące na przystankach autobusowych. Sprawca zrywał im z szyi złote łańcuszki, powodując obrażenia. Sąd skazał go na karę 62 miesięcy pozbawienia wolności.
Zgodnie z brytyjskim prawem imigracyjnym wyrok powyżej czterech lat powoduje, że deportacja staje się zasadą. Ustawa wyraźnie stanowi, że w takich przypadkach deportacja jest w interesie publicznym i powinna zostać wykonana, chyba że istnieją very compelling circumstances, czyli wyjątkowo silne okoliczności przemawiające przeciwko niej.
AB próbował wykazać, że taka sytuacja właśnie zachodzi. W Wielkiej Brytanii miał bowiem rodzinę. Był żonaty z obywatelką brytyjską, a para wychowywała wspólne dziecko. Argument obrony był klasyczny dla spraw deportacyjnych: deportacja zniszczyłaby życie rodzinne i byłaby nieproporcjonalna w świetle Article 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Upper Tribunal przychylił się do tej argumentacji. Sędziowie uznali, że deportacja miałaby szczególnie poważne konsekwencje dla partnerki i dziecka. Duże znaczenie miało również to, że partnerka cierpiała na problemy ze zdrowiem psychicznym, a raport niezależnego pracownika socjalnego sugerował, że jej stan mógłby się znacznie pogorszyć w przypadku deportacji męża.
Kluczowym elementem argumentacji było jednak coś jeszcze. Partnerka AB twierdziła, że nie jest w stanie przeprowadzić się do Indii. Całe życie spędziła w Wielkiej Brytanii, nie miała żadnych związków z Indiami i obawiała się o swoje bezpieczeństwo. W trakcie rozprawy mówiła o konfliktach rodzinnych i możliwym zagrożeniu ze strony krewnych.
Upper Tribunal uznał jej zeznania za wiarygodne i przyjął, że przeprowadzka do Indii nie jest realną opcją. W praktyce oznaczało to, że deportacja doprowadziłaby do rozdzielenia rodziny. Na tej podstawie tribunal uznał, że istnieją very compelling circumstances i pozwolił AB pozostać w Wielkiej Brytanii.
Home Office nie zgodziło się z tą decyzją i złożyło apelację do Court of Appeal.
Sedno sporu dotyczyło bardzo konkretnego pytania: czy tribunal może oprzeć swoją decyzję przede wszystkim na tym, że partnerka skazanego boi się przeprowadzki do kraju deportacji.
Court of Appeal uznał, że podejście przyjęte przez Upper Tribunal było w tym zakresie błędne.
Sąd apelacyjny wyraźnie podkreślił, że w takich sprawach test prawny nie może być czysto subiektywny. Innymi słowy, nie wystarczy stwierdzenie partnera, że nie chce lub boi się wyjechać z Wielkiej Brytanii. Tribunals muszą przeprowadzić znacznie szerszą analizę i samodzielnie ocenić rzeczywistą sytuację.
Sąd wskazał, że należy zbadać między innymi:
czy przeprowadzka jest faktycznie niemożliwa
jakie realne zagrożenia istnieją w kraju deportacji
jakie warunki życia czekałyby rodzinę po relokacji
czy istnieją sposoby ograniczenia trudności
Krótko mówiąc, tribunal musi dokonać obiektywnej oceny, a nie tylko przyjąć subiektywne obawy jako fakt przesądzający sprawę.
Jednocześnie Court of Appeal bardzo wyraźnie zaznaczył, że subiektywne czynniki nadal mają znaczenie. Strach, trauma czy problemy psychiczne partnera nie są czymś, co można po prostu zignorować. Stanowią one część całościowej analizy, którą tribunal musi przeprowadzić.
Różnica polega na tym, że nie mogą być jedyną podstawą decyzji.
W tej konkretnej sprawie Court of Appeal uznał, że Upper Tribunal nie przeprowadził wystarczająco dokładnej analizy. Sędziowie przyjęli w zasadzie za punkt wyjścia to, że partnerka nie pojedzie do Indii, ponieważ się tego obawia. Tymczasem tribunal powinien był dokładniej zbadać, czy te obawy mają realne podstawy i jakie byłyby faktyczne konsekwencje przeprowadzki.
Z tego powodu wyrok został uchylony.
Co ważne, Court of Appeal nie stwierdził, że deportacja musi nastąpić. Sprawa została odesłana do ponownego rozpoznania przez Upper Tribunal, który będzie musiał jeszcze raz przeanalizować wszystkie okoliczności i przeprowadzić pełną ocenę proporcjonalności deportacji.
Dlaczego ten wyrok jest tak istotny dla praktyki prawa imigracyjnego?
Po pierwsze, przypomina on, jak wysoki jest próg w sprawach deportacyjnych dotyczących osób skazanych na ponad cztery lata więzienia. W takich przypadkach ustawodawca zakłada, że deportacja jest w interesie publicznym i tylko naprawdę wyjątkowe okoliczności mogą ją zatrzymać.
Po drugie, wyrok wyraźnie pokazuje, że argumenty oparte wyłącznie na emocjach lub subiektywnych obawach partnera nie będą wystarczające. Aby skutecznie walczyć z deportacją, konieczne są solidne dowody – raporty medyczne, opinie ekspertów, szczegółowa analiza sytuacji dziecka oraz realnych warunków w kraju deportacji.
Po trzecie wreszcie, sprawa pokazuje, jak ważna jest właściwa strategia prawna w sprawach deportacyjnych. W wielu przypadkach wynik sprawy zależy nie tylko od faktów, ale również od tego, w jaki sposób zostaną one przedstawione i udokumentowane przed tribunalem.
Sprawy deportacyjne należą do najbardziej złożonych i emocjonalnych postępowań w brytyjskim prawie imigracyjnym. Wyrok Court of Appeal w sprawie SSHD v AB jest kolejnym przypomnieniem, że choć prawo do życia rodzinnego jest fundamentalne, to w konfrontacji z interesem publicznym musi być ono analizowane w sposób bardzo dokładny i wieloaspektowy.



