Manager przychodni GP wygrywa odszkodowanie za dyskryminację po tym, jak została zwolniona w pracy za zajście w ciążę.
Naomi Hefford rozpoczęła prace w Queensway Surgery w Southend, Essex w listopadzie 2017. Po roku poinformowała pracodawcę, że jest w ciąży wysokiego ryzyka.
Zaledwie 3 dni po tym, jak poinformowała ich, że jest w ciąży, Naomi podsłuchała, jak lekarze prowadzący przychodnie potajemnie opracowywali plan, jak ją zwolnić. Naomi usłyszała, że muszą „skoncentrować się na zwolnieniu jej z pracy”. Usłyszała również, jak dyskutowali jaką „wymówkę” mogliby użyć, aby nie ponieść konsekwencji za jej zwolnienie, po czym wszczęli wobec niej dochodzenie w związku z fałszywymi zarzutami.
Naomi udało się również nagrać te rozmowę na jej telefonie – co wbrew ogólnemu przekonaniu, nie jest niezgodne z prawem i może posłużyć jako dowód w sądzie pracy w UK.
W końcu pracodawca wszczął dochodzenie w sprawie jej domniemanego zachowania, twierdząc, że była niegrzeczna w swoich obraźliwych e-mailach do personelu i że podważała autorytet i opinie kolegów – Naomi zaproszono na spotkanie bez uprzedzenia.
W czerwcu Naomi zwolniono przez e-mail podczas pobytu w szpitalu na krótko przed urodzeniem córki, po czym ona pozwała przychodnię za dyskryminację z powodu ciąży, z czym Trybunał się zgodził i przyznał jej odszkodowanie za niesłuszne zwolnienie, dyskryminację i za złamanie umowy o pracę.
Sędziowie Trybunału Pracy uznali, że zarzuty pracodawcy były przesadzone, a prawdziwym powodem zwolnienia była ciąża.
Pełen wyrok można przeczytać tutaj:



