Pracownica, która chciała pracować przy szpitalnym łóżku syna, została konstruktywnie niesłusznie zwolniona i była bezpośrednio dyskryminowana ze względu na płeć, uznał sąd pracy w UK.

Trybunał pracy orzekł, że pracownica biura była dyskryminowana po tym, jak powiedziano jej, że nie wolno jej pracować zdalnie przy łóżku jej syna w szpitalu, ponieważ był on leczony z powodu raka.

Sąd pracy w Leeds uznał, że pracownica, która pracowała dla Martin Design Associates do jej rezygnacji w lipcu 2019 r., była bezpośrednio dyskryminowana ze względu na płeć i została konstruktywnie niesprawiedliwie zwolniona po tym, jak jej szef odrzucił jej wniosek o pracę zdalną, częściowo z powodu „jego przekonania, że wiedział lepiej co jest dla powódki najlepsze”.

Sędzia Sadu pracy stwierdził, że dyrektor zarządzający firmy podjął decyzję, że pracownica „nie może pracować i dbać o potrzeby swojego syna w szpitalu”. Stało się tak pomimo faktu, że firmowy laptop i telefon były dostępne, a większość jej prac można było wykonać zdalnie.

Przedstawiając trybunałowi dowody, dyrektor firmy porównał decyzję o odrzuceniu prośby pracownicy o kontynuowanie pracy zdalnej do gracza rugby, który poprosił o kontynuowanie gry po doznaniu kontuzji głowy.

Jednak trybunał stwierdził, że odmowa firmy na pracę zdalną była „jaskrawym przeciwieństwem podejścia przyjętego do kolegów-mężczyzn”, których wnioski o pracę zdalną były udzielane zarówno na podstawie krótkoterminowych, jak i długoterminowych umów o pracę.

Sąd pracy stwierdził również, że pieniądze odegrały rolę w decyzji pracodawcy o odmowie pracy zdalnej po diagnozie syna pracownicy. Pracownica firmy wyjaśniła, że ​​musi pracować, aby spłacić swój kredyt hipoteczny, na co dyrektor firmy odpowiedział, że „nie ma otwartej książeczki czekowej”.

Sędzia Sadu pracy powiedział, że ​​chociaż uszczerbek na zdrowiu powódki do czasu tego przesłuchania był głównie spowodowany chorobą jej syna i ciągłą opieką nad nim, „jest oczywiste, że jej stan emocjonalny pogorszył się po decyzji dyrektora, który nie wyraził zgody na prace zdalną ”.

Ostatecznie, sąd pracy uznał, że powódka doznała poważnego uszczerbku na uczuciach, które spotęgowała jej „wiedza o traktowaniu jej współpracowników, jej długoletnia i lojalna praca, fakt, że sprzęt był dostępny, a także brak zgody na jakimkolwiek etapie, na próbę pracy zdalnej”.

Powódka otrzymała łącznie blisko 60.000 funtów odszkodowania za zwolnienie z pracy, dyskryminacje i prześladowanie.

ELSG - Polski prawnik w UK

Jeśli masz wątpliwości lub potrzebujesz porady zwiazanej z prawem pracy w UK, skontaktuj się z nami.

Telefon: 0203 627 0223 Kontakt

Zgłoś sprawę o odszkodowanie