Sąd Najwyższy orzekł, że kierowcy Ubera to pracownicy i musza być chronieni prawem pracy

Podsumowując dzisiejszy wyrok, Lord Leggatt oddalił apelacje Ubera od wyroku trybunału pracy, trybunału apelacyjnego ds. Zatrudnienia i sądu apelacyjnego w sprawie Uber BV i inni przeciwko Aslam i in.

Oznacza to, że kierowcy Ubera są uważani za „pracowników” – a nie za samozatrudnionych, jak twierdził Uber – i dlatego przysługują im podstawowe prawa pracownicze, w tym płatny urlop, przerwy na odpoczynek i krajowa płaca minimalna.

Było pięć powodów, dla których Sąd Najwyższy podjął decyzję:

  • Uber ustala opłaty za każdą jazdę, którą wykonują kierowcy, a kierowcy nie mogą ustalać własnych cen, tak jak gdyby byli samozatrudnieni
  • Uber ustala warunki korzystania z usługi
  • Kierowcy grożą karami za odwołanie lub nieakceptowanie przejazdów – czasami uniemożliwiając im pracę
  • Uber ma znaczną kontrolę nad sposobem pracy kierowców w obliczu systemu ocen. Jeśli ocena Ubera kierowców spadnie poniżej pewnego poziomu, grożą im kary lub wypowiedzenie umowy
  • Uber podejmuje aktywne działania, aby uniemożliwić kierowcom i pasażerom zawarcie umowy poza aplikacją Uber.

Lord Leggatt powiedział, że relacja między Uberem a kierowcami to „podporządkowanie i zależność” i zauważył, że kierowcy mają niewielkie możliwości podnoszenia swoich umiejętności zawodowych i mogą tylko zwiększyć swoje zarobki, wykonując więcej pracy dla Ubera.

Sprawa rozpoczęła się od dwóch kierowców – Jamesa Farrara i Yaseena Aslama – w 2016 roku, którzy wnieśli sprawę do trybunału pracy, ponieważ uważali, że należy ich traktować jako pracowników, a nie samozatrudnionych.

Kierowcy twierdzili, że w okresach objętych ich roszczeniami byli pracownikami w rozumieniu Ustawy o prawach pracy z 1996 r., Ustawy o krajowej płacy minimalnej z 1998 r. I przepisów o czasie pracy z 1998 r. Twierdzili, że uprawnia ich to do płacy minimalnej, płatnych urlopów i innych zabezpieczeń prawnych.

Uber argumentował, że kierowcy to niezależni zewnętrzni kontrahenci, a nie pracownicy.

Odszkodowanie

Po wstępnym przesłuchaniu trybunał pracy – w sprawie wniesionej przez związek GMB i firmę prawniczą Leigh Day – stwierdził, że kierowcy byli pracownikami i pracowali, gdy: mieli włączoną aplikację Uber; przebywali na terytorium, na którym byli upoważnieni do pracy; i byli zdolni i chętni do przyjmowania zleceń. Ustalenia te zostały następnie podtrzymane przez Apelacyjny Sad Pracy i Sad Apelacyjny. Uber odwołał się następnie do Sądu Najwyższego.

Lord Leggatt powiedział dziś, że sądy miały rację, uznając kierowców Ubera za pracowników, i podtrzymały ustalenie trybunału pracy, że ich czas pracy nie ogranicza się do czasu spędzonego na kierowaniu pasażerów do ich miejsc docelowych. Są raczej uważani za pracowników przez cały czas, kiedy są zalogowani do aplikacji Uber.

„Dzisiejsza decyzja zmienia krajobraz dla firm działających w gospodarce opartej na gigach. Stają przed dwoma możliwościami: zaakceptować dodatkowe koszty związane z zatrudnianiem pracowników lub przemyśleć swoją podstawową strukturę, jeśli chcą, aby ich pracownicy nadal utrzymywali prawdziwy status samozatrudnienia. Żadne z nich nie będzie atrakcyjne w czasie, gdy ich bilanse mocno ucierpiały w wyniku pandemii – powiedział prawnik komentujący decyzje Sadu Najwyższego.

Paul Jennings, partner w Bates Wells – kancelarii reprezentującej kierowców, którzy wnieśli sprawę przeciwko Uberowi – powiedział: „Wyrok Sądu Najwyższego jest jasnym i mocnym powtórzeniem znaczenia podstawowych zabezpieczeń zatrudnienia. Będzie kształtować wszystkie przyszłe sprawy dotyczące gig-economy. Orzeczenie uderza w sedno modelu biznesowego Ubera. Przewidujemy, że przeciwko Uberowi dojdzie do poważnego pozwu zbiorowego. Jako firma będzie musiała bardzo dokładnie przemyśleć konsekwencje wyroku ”.

Inny prawnik powiedział: „Wyrok jasno wskazał, że tak nie jest otwarte dla pracodawców-gigantów, którzy mogą wybierać zasady które im pasują – jeśli prawo wymaga, aby osoby te otrzymywały krajową płacę minimalną, nie ma umowy, która mogłaby od tego uciec. Dzisiejszy wyrok jest kluczowym kamieniem milowym w ochronie jednostek w naszej nowoczesnej gospodarce. Sąd Najwyższy potwierdził, że przepisy, w tym ustawa o krajowej płacy minimalnej, mają na celu ochronę szczególnie narażonych pracowników przed otrzymywaniem zbyt niskich wynagrodzeń za wykonywaną pracę, zmuszaniem do pracy w nadmiernych godzinach lub poddawaniem innym formom niesprawiedliwego traktowania ”.

Pozew o odszkodowanie

Związek GMB powiedział, że skonsultuje się z członkami kierowców Ubera w sprawie przyszłego roszczenia o odszkodowanie w Trybunale Apelacyjnym ds. Zatrudnienia. Kancelaria Leigh Day, która reprezentuje kierowców w imieniu GMB, stwierdziła, że ​​dziesiątkom tysięcy kierowców może przysługiwać średnio 12 000 funtów odszkodowania.

Nigel Mackay, partner w zespole ds. Zatrudnienia w Leigh Day, powiedział: „Nasi klienci od wielu lat walczą o prawa pracowników, więc cieszymy się, że koniec jest wreszcie na horyzoncie. Uber konsekwentnie sugeruje, że orzeczenia dotyczą tylko dwóch kierowców, ale Leigh Day będzie domagać się odszkodowania w imieniu tysięcy kierowców, którzy dołączyli do jego roszczenia”.

W marcu 2020 roku sędziowie we Francji orzekli, że kierowcy Ubera byli pracownikami. Ale w Stanach Zjednoczonych, w Kalifornii, w ogólnokrajowym referendum unieważniono pierwsze orzeczenia dotyczące statusu pracownika dla kierowców Uber i Lyft.

To kolejna sprawa dotycząca osób które były zatrudnione a gdzie pracodawca twierdził ze była samozatrudnione.
Jestes kierowca UBER? Skontaktuj sie z nami w sprawie odszkodowania!

ELSG - Polski prawnik w UK

Jeśli masz wątpliwości lub potrzebujesz porady zwiazanej z prawem pracy w UK, skontaktuj się z nami.

Telefon: 0203 627 0223 Kontakt

Zgłoś sprawę o odszkodowanie