Wykładowca oskarżony o wysyłanie „agresywnych” wiadomości do kolegów otrzymał £15000 odszkodowania za niesprawiedliwe zwolnienie

Wykładowca oskarżony o wysyłanie „agresywnych” wiadomości do kolegów otrzymał £15000 odszkodowania za niesprawiedliwe zwolnienie po tym, jak trybunał pracy orzekł, że nie przeprowadzono należytego dochodzenia w sprawie postawionych mu zarzutów.

Sad pracy zmniejszył odszkodowanie przyznane wykładowcy, ponieważ „szorstki, dosadny i niepotrzebnie agresywny” ton wiadomości, które wysyłał do kolegów, oznaczał „karygodne i naganne zachowanie, które przyczyniło się do wszystkiego, co się wydarzyło”.

Sobnack rozpoczął pracę na Uniwersytecie Loughborough jako wykładowca fizyki w 1999 r., a w 2002 r. objął pomocniczą rolę jako opiekun akademików. To właśnie w tej pomocniczej roli dwaj koledzy wnieśli skargi na Sobnacka z powodu jego sposobu porozumiewania się.

W czerwcu 2018 r. Zastępca strażnika, wyraził zaniepokojenie po tym, jak Sobnack powiedział mu, że odejście ze stanowiska będzie najlepszą rzeczą, jaka może przydarzyć. Szef usług studenckich, dr Manuel Alonso, powiedział Sobnackowi, że to zachowanie jest „całkowicie niepotrzebne i nieprofesjonalne”, ale nie podjęto żadnych dalszych działań.

W maju 2019 r. Pani Chang, wolontariuszka z domu studenckiego złożyła skargę, w której zarzuciła że Sobnack oskarżył ją o próbę przesunięcia daty rozpoczęcia pracy „w celu uniknięcia wykonywania swoich obowiązków”. Sobnack rzekomo nie uwierzył jej, kiedy próbowała wyjaśnić swoje okoliczności i 4 kwietnia 2019 r. wysłał jej agresywną wiadomość tekstową na czacie grupowym, mówiąc: „Dlaczego nie słuchasz ????? ? Trzymaj się tego, co zostało postanowione! ”. Pani Chang narzekała, że ​​„niewłaściwe i upokarzające w tonie jest używanie tak wielu znaków zapytania” w przesłaniu do niej skierowanej do niej wiadomości, którą jej koledzy również mogli zobaczyć.

Szef działu prawnego uniwersytetu przeprowadziła formalne postępowanie wyjaśniające w odpowiedzi na skargę, ale w swoim raporcie stwierdziła, że ​​„nie była w stanie znaleźć wystarczających dowodów na poparcie zarzutu zastraszania i nękania przez [Sobnack]”. W raporcie zauważono jednak, że „ton i sposób niektórych komunikatów […] były nieprzyjemnie emocjonalne”.

W październiku 2019 r. Inny zastępca naczelnika, pani Doma (studentka Uniwersytetu), złożyła skargę do zespołu HR uniwersytetu w sprawie Sobnacka w związku z jego postępowaniem. Zostało to przekazane Alonso, który 25 października spotkał się z Domą, która powiedziała mu, że zachowanie i styl komunikacji Sobnacka są „agresywne i konfrontacyjne”.

W szczególności Doma stwierdziła, że ​​Sobnack próbował kontrolować jej miejsce pobytu, nawet gdy nie była w pracy. Podzieliła się kilkoma wiadomościami tekstowymi z Alonso, w których Sobnack bardzo nalegał, aby Doma próbowała sprawdzić stan jednego ze studentów, bez względu, czy była w pracy czy nie.

Jedna z wiadomości od Sobnacka do Domy brzmiała: „Próbowałeś zobaczyć [ucznia] tylko raz, tak, jeszcze raz? Czy to sprawa duszpasterska? ” W odpowiedzi na sugestie rozmowy o pracy w weekendy Sobnack powiedział Domie: „To bzdury. Będę nadal spotykał się w weekendy ”. Doma, której zgodnie z warunkami jej wizy mogła pracować nie więcej niż 20 godzin tygodniowo i musiała prowadzić rejestr swoich przepracowanych godzin a dodatkowe godziny pracy mogły skutkować przekroczeniem limitu.

Wierząc, że wszystkie zarzuty są „uderzająco podobne” do poprzednich skarg, Alonso czuł, że nie może już dłużej mieć zaufania do Sobnacka i zwolnił go z pracy. Alonso umówił się na spotkanie z Sobnackiem w dniu 8 listopada 2019 r., a 15 listopada Sobnack otrzymał wypowiedzenie. Pismo o zwolnieniu nie zawierało odniesienia do prawa do odwołania. Sobnack wniósł skargę do trybunału pracy w dniu 11 czerwca 2020 r.

W swoim orzeczeniu Sędzia Adkinson powiedział: „Nigdy [Alonso] nie przyszło do głowy, że większość zarzutów wysuniętych przez pana Henry’ego i panią Chang okazała się nieudowodniona” oraz że zarzuty Doma „były tylko tym – zarzutami: to powinien być początek śledztwa mającego na celu ustalenie ich prawdziwości lub dokładności”.

Co więcej, poprzednie zarzuty nie skutkowały postępowaniem dyscyplinarnym ani sankcjami; Sobnack był naczelnikiem od 2002 roku i nie było żadnych skarg aż do skargi Henry’ego.

Dr Alonso zdecydował, że zamierza zwolnić pana Sobnacka z jego roli naczelnika. To była mocna decyzja. Nie ufał już panu Sobnackowi i nie był otwarty na możliwość, że jego decyzja może być przesadną reakcją, była oparta na niesprawdzonych zarzutach lub kompletnie błędnym osądzie”- orzekł sędzia.

Sędzia dodał, że chociaż Alonso „naprawdę wierzył”, że dochodzenie nie miałoby sensu, „żaden rozsądny pracodawca, który zastanawiałby się nad tymi zarzutami, nie zwolniłby pracownika od razu. Zamiast tego, gdyby uwierzyli, że stracili zaufanie do pracownika, rozpoczęliby proces dyscyplinarny” – powiedział sędzia.

Odszkodowanie dla Sobnacka zostało zmniejszone o 25% z powodu jego własnego postepowania, które przyczyniło się do zwolnienia z pracy (tzw. „contributory fault”).

Sobnack wygrał odszkodowanie podstawowe w wysokości 4 129,38 GBP i element odszkodowawczy w wysokości 10 299,84 GBP.

 

ELSG - Polski prawnik w UK

Jeśli masz wątpliwości lub potrzebujesz porady zwiazanej z prawem pracy w UK, skontaktuj się z nami.

Telefon: 0203 627 0223 Kontakt

Zgłoś sprawę o odszkodowanie